Dlaczego Uniqlo na siłownię w ogóle ma sens?
Uniqlo nie jest marką stricte sportową. W ofercie nie znajdzie się typowych „performance’owych” linii jak u gigantów sportowych, za to pełno jest prostych, funkcjonalnych rzeczy z technicznych tkanin. W praktyce wielu bywalców siłowni zaczyna podmieniać klasyczne legginsy, topy i koszulki sportowe właśnie na ubrania Uniqlo, bo:
- są wygodne i minimalistyczne, bez agresywnych logotypów,
- sprawdzają się nie tylko na treningu, ale i na co dzień,
- często lepiej odprowadzają wilgoć niż tańsze linie „sportowe”,
- kosztują rozsądne pieniądze względem jakości materiałów.
Z punktu widzenia osoby trenującej siłowo czy wykonującej trening funkcjonalny liczy się kilka cech: swoboda ruchu, komfort termiczny, oddychalność, brak obtarć oraz to, jak ubranie zachowuje się po dziesiątkach prań. Na tym tle wiele produktów Uniqlo wypada zaskakująco dobrze, a w niektórych zastosowaniach wręcz lepiej niż typowa odzież sportowa z niższej i średniej półki.
Minimalizm zamiast „krzyczącej” odzieży sportowej
Typowa odzież sportowa bywa krzykliwa: jaskrawe kolory, wielkie logo, duże nadruki motywacyjne. Uniqlo stawia na prostotę. Dla wielu osób to ogromny plus – łatwiej skupić się na treningu, a nie na tym, czy całość stylizacji „gryzie się” z butami.
Neutralne kolory (czerń, szarości, granaty, beże) i proste kroje dobrze współgrają z niemal każdym typem sylwetki. Takie ubrania nie wychodzą z mody po jednym sezonie, więc można kupić raz i spokojnie nosić kilka lat, nie martwiąc się, że dany print nagle wygląda „tanio” czy przestarzale.
Uniwersalność: od biura, przez ulicę, po siłownię
Wiele osób nie ma czasu przebierać się kilka razy dziennie. Duża przewaga Uniqlo polega na tym, że część ubrań można założyć do pracy, dorzucić plecak z butami treningowymi i po wyjściu prosto iść na siłownię. Dotyczy to zwłaszcza:
- prostych T-shirtów z linii AIRism i Supima Cotton,
- spodni dresowych o kroju joggerów,
- cienkich bluz z suwakiem,
- funkcjonalnych kurtek i wiatrówek.
W porównaniu z typową odzieżą sportową, która często wygląda sportowo i tylko sportowo, Uniqlo lepiej wpasowuje się w codzienne otoczenie. Zamiast nosić torbę wypchaną ubraniami na przebranie, można po prostu zmienić buty i dołożyć warstwę bazową pod koszulkę.
Jakość materiału a cena: gdzie Uniqlo wygrywa z sieciówkowym sportem
Marki stricte sportowe mają w ofercie świetne linie premium, ale w segmentach budżetowych często oszczędzają na materiałach. Koszulki potrafią się mechacić, legginsy prześwitują, a gumy w pasie wyciągają się po kilku miesiącach. Uniqlo trzyma dość równy poziom jakościowy, nawet w tańszych produktach.
W praktyce użytkownicy często zauważają, że:
- T-shirty AIRism po roku intensywnego używania nadal wyglądają przyzwoicie.
- Szwy w spodniach zostają na miejscu, nie rozchodzą się przy przysiadach.
- Kolory blakną wolniej niż w wielu tanich koszulkach sportowych.
Jeśli celem jest garderoba „do zajechania” i częstego prania, rozsądniejszym wyborem bywa kupno dwóch–trzech sensownych koszulek z Uniqlo niż pięciu byle jakich T-shirtów „sport” z przypadkowego marketu.

Kluczowe technologie Uniqlo przydatne na siłowni
Największym atutem Uniqlo na siłownię nie jest logo, tylko tkaniny. Japończycy konsekwentnie rozwijają kilka linii materiałowych, które świetnie nadają się do treningu siłowego, fitnessu czy bieżni.
AIRism – fundament komfortu w trakcie treningu
AIRism to flagowa technologia Uniqlo, projektowana z myślą o komforcie w wysokich temperaturach i przy dużej wilgotności. To miks włókien syntetycznych (mikropoliester, czasem nylon, elastan), który:
- bardzo szybko odprowadza pot z powierzchni skóry,
- jest gładki w dotyku i „chłodny” przy zakładaniu,
- dobrze przylega, ale nie uciska,
- nie traci kształtu po wielu praniach.
Dlaczego AIRism bywa wygodniejszy niż typowe koszulki sportowe?
Wiele tanich koszulek sportowych jest po prostu z dość grubego poliestru. Na sali treningowej szybko robi się w nich gorąco, a pot nie odparowuje odpowiednio szybko. AIRism jest cieńszy, ma gładką strukturę i działa bardziej jak druga skóra, która aktywnie odprowadza wilgoć.
Podczas intensywnej sesji na siłowni:
- koszulka AIRism nie „klei się” tak mocno do ciała,
- mniej chłodzi po treningu, bo szybciej wysycha,
- nie robi z użytkownika „sauny” przy superseriach nóg.
Rodzaje AIRism przydatne na siłowni
Uniqlo ma kilka odmian AIRism. Na treningu przydają się przede wszystkim:
- AIRism T-Shirt – podstawowy T-shirt, świetny na siłownię solo lub jako warstwa bazowa.
- AIRism Mesh – wersja bardziej przewiewna, idealna na upały i mocne cardio.
- AIRism z bawełną – mieszanka bawełny i włókien AIRism, dla osób, które lubią „bawełniany” dotyk, ale chcą lepszej termoregulacji.
- AIRism Bra Top (dla kobiet) – top z wbudowanym biustonoszem, który zastępuje sportowy stanik przy treningach o mniejszej intensywności.
Dobrze dobrany T-shirt AIRism potrafi zastąpić klasyczną koszulkę sportową, a w wielu przypadkach będzie po prostu przyjemniejszy w użytkowaniu.
DRY i DRY-EX – gdy trening robi się naprawdę ciężki
Linie DRY i DRY-EX to kolejne „sportowe” twarze Uniqlo. To tkaniny zaprojektowane z myślą o odprowadzaniu wilgoci i szybkim schnięciu, ale mają nieco inny charakter niż AIRism.
Różnice między DRY, DRY-EX a zwykłym poliestrem
Zwykły T-shirt z poliestru może mieć nadruk „quick dry”, ale sama przędza bywa mało zaawansowana, a struktura materiału nie wspiera efektywnego transportu wilgoci. W DRY i DRY-EX stosuje się:
- specjalne przekroje włókien, które „ciągną” wilgoć na zewnątrz,
- mikrokanaliki w tkaninie ułatwiające rozprowadzanie potu po większej powierzchni (szybsze odparowanie),
- czasem perforacje strefowe – tam, gdzie ciało najmocniej się poci.
W praktyce DRY-EX sprawdza się świetnie na intensywnych interwałach, CrossFicie, zajęciach grupowych, gdzie nagły wzrost temperatury ciała jest normą.
Kiedy wybrać DRY-EX zamiast klasycznego „sportowego” T-shirtu?
DRY-EX ma przewagę nad wieloma sieciówkowymi koszulkami sportowymi, bo:
- jest lżejszy i cieńszy, a nadal wytrzymały,
- lepiej trzyma fason – nie rozwleka się jak niektóre „performance” T-shirty po kilku praniach,
- wygląda bardziej „casualowo”, dzięki czemu nie wygląda się jak billboard w drodze z siłowni.
Na sali treningowej różnica w komforcie jest szczególnie odczuwalna przy treningu cardio: bieżnia, orbitrek, skakanka. Materiał nie faluje przesadnie, nie obkleja mocno brzucha i szybciej schnie między seriami.
HEATTECH – specyficzny, ale czasem genialny na siłownię
HEATTECH kojarzy się z zimą i ubraniami termicznymi pod kurtkę. Tymczasem cienkie wersje HEATTECH potrafią być świetną warstwą bazową przy treningach w chłodnej siłowni, słabo ogrzewanej hali czy podczas biegu na zewnątrz w zimie.
Jak działa HEATTECH w praktyce treningowej
HEATTECH wykorzystuje mieszankę włókien, które:
- wychwytują parę wodną wytwarzaną przez ciało,
- w zamian za to uwalniają ciepło,
- utrzymują cienką warstwę ciepłego powietrza przy skórze.
Na siłowni przydaje się to wtedy, gdy:
- w szatni czy na hali jest chłodno, a nie chcemy tracić czasu na długą rozgrzewkę w kurtce,
- między seriami łapie zimno, zwłaszcza przy dłuższych przerwach,
- trening siłowy przeplata się z krótkimi odcinkami biegu na zewnątrz.
Cienka, dopasowana koszulka HEATTECH jako pierwsza warstwa, a na wierzch T-shirt DRY lub AIRism – taki zestaw zapewnia dobrą regulację temperatury, bez efektu „przegrzania” po kilku minutach.
Gdzie HEATTECH nie zastąpi typowej odzieży sportowej
Przy bardzo intensywnym treningu na ciepłej siłowni HEATTECH może okazać się zbyt ciepły. W takich warunkach typowe, cienkie koszulki sportowe lub AIRism będą wygodniejsze. HEATTECH to rozwiązanie bardziej niszowe, ale w zimnych warunkach potrafi sprawdzić się lepiej niż wiele „termicznych” T-shirtów ze sportowych sieciówek, które są albo zbyt grube, albo słabo odprowadzają pot.

Warstwa bazowa: jak zbudować komfort od skóry
To, co nosimy bezpośrednio na skórze, ma największy wpływ na komfort na treningu. Uniqlo ma w ofercie kilka rodzajów koszulek, topów i bielizny, które świetnie zastępują lub uzupełniają typową odzież sportową.
Koszulki AIRism jako podstawowy T-shirt treningowy
Dla większości osób trenujących siłowo najlepszą bazą będzie po prostu koszulka z linii AIRism – klasyczny krój, umiarkowane dopasowanie, lekka tkanina. W porównaniu z typowymi T-shirtami sportowymi z tańszych marek:
- AIRism mniej chłonie zapachy przy regularnym praniu,
- zachowuje miękkość i gładkość, nie drapie w okolicach szyi i pach,
- lepiej sprawdza się też jako warstwa pod bluzę lub long sleeve.
Przy ćwiczeniach z wolnymi ciężarami gładkość materiału ma znaczenie – koszulka nie haczy się na sztandze przy wyciskaniu czy wiosłowaniu, łatwiej też „zsunąć” ją delikatnie przy martwym ciągu, gdy belka wędruje blisko ciała.
Bielizna funkcjonalna zamiast typowych „sportowych” bokserek
Uniqlo oferuje również bieliznę z technologii AIRism oraz klasyczne bawełniane bokserki o dopasowanym kroju. To ważny element, bo nawet najlepsze legginsy czy spodenki nie pomogą, jeśli bielizna roluje się w kroku albo obciera przy udach.
Dlaczego bielizna AIRism sprawdza się na siłowni
Bokserki AIRism:
- dobrze odprowadzają pot w strefach o największej potliwości,
- minimalizują otarcia przy przysiadach, wykrokach, bieganiu,
- zachowują kształt po wielu praniach, nie rozciągają się w pasie.
W porównaniu z tanimi „sportowymi” bokserkami z grubej, sztucznej dzianiny komfort jest wyraźnie wyższy, szczególnie przy dłuższych treningach lub wyjściach na siłownię kilka razy w tygodniu.
Staniki i topy z wbudowanym podtrzymaniem (dla kobiet)
Uniqlo ma w ofercie topy z wbudowanym biustonoszem (m.in. AIRism Bra Top). Nie są to typowe sportowe staniki high impact, ale przy spokojniejszym treningu siłowym czy sesji maszyn wystarczą wielu kobietom z mniejszym lub średnim biustem.
Kiedy Bra Top może być lepszy niż klasyczny sportowy stanik
Przy treningu siłowym bez intensywnego podskakiwania (np. full body, maszyny, praca na gumach oporowych):
- top z wbudowanym stanikiem daje wystarczające podtrzymanie,
- eliminuje konieczność noszenia dwóch warstw (stanik + koszulka),
- wygląda neutralnie i można go nosić też pod swetrem czy koszulą.
W porównaniu z niektórymi sportowymi stanikami, które mocno uciskają i zostawiają odciski na skórze, Bra Top z AIRism może być znacznie wygodniejszy przy dłuższym noszeniu, np. gdy zakładany jest rano i zdejmowany dopiero wieczorem po treningu.
Spodnie, legginsy i szorty Uniqlo a typowe „treningówki”
Jak wybierać spodnie i szorty Uniqlo do różnych typów treningu
Na wieszakach Uniqlo trudno znaleźć nadruk „gym” czy „performance”, a mimo to część spodni i szortów sprawdza się na siłowni lepiej niż klasyczne „treningówki” z sieciówek sportowych. Klucz tkwi w kroju, elastyczności i grubości materiału.
Szorty DRY / DRY-EX jako uniwersalne spodenki treningowe
W działach męskim i damskim regularnie pojawiają się lekkie szorty z tkanin szybkoschnących, czasem oznaczone jako DRY lub DRY-EX. Na siłowni działają jak klasyczne „shorty” sportowe, ale wyglądają spokojniej i łatwiej je ograć w codziennych zestawach.
- Materiał jest cienki i elastyczny, więc nie ogranicza ruchu przy przysiadach, wykrokach czy martwym ciągu.
- Brak „agresywnego” branding’u – po treningu można założyć koszulę, bluzę i nadal wyglądać schludnie.
- Często mają kieszenie zapinane na zamek, co przydaje się, gdy po siłowni wyskakuje się na zakupy.
W porównaniu z typowymi szortami piłkarskimi czy biegowymi z sieciówek sportowych, wersje Uniqlo są mniej błyszczące i mniej workowate. Na wolnych ciężarach to plus: łatwiej obserwować pracę biodra i kolana, a materiał nie „łopocze” przy dynamicznych ruchach.
Legginsy i spodnie z rozciągliwej tkaniny
Uniqlo co sezon wypuszcza różne warianty legginsów (zwłaszcza w dziale damskim) oraz spodnie ze streczem, które z powodzeniem zastępują typowe „treningówki”. Dobre są szczególnie:
- czarne, matowe legginsy o średniej grubości – do treningu siłowego, pilatesu, zajęć typu body&mind,
- spodnie „jogger” z domieszką elastanu – do luźniejszych treningów, rozciągania, a także na siłownię „po pracy”.
Niektóre modele nie są projektowane jako stricto sportowe, ale dzięki elastyczności i prostemu krojowi radzą sobie w roli spodni treningowych. W praktyce różnica wobec dedykowanych „gym joggers” sprowadza się często do logo na udzie i wyższej ceny.
Kiedy lepiej odpuścić typowe dresy z Uniqlo
Klasyczne bawełniane dresy (grube, pętelkowe) z Uniqlo są wygodne na co dzień, ale na sali treningowej sprawdzą się głównie przy spokojnych, technicznych sesjach lub jako warstwa „na wejście”. Przy intensywnym treningu:
- szybko nasiąkają potem i długo schną,
- gruba tkanina przegrzewa przy superseriach i interwałach,
- rozciągają się w kolanach, co może przeszkadzać przy przysiadach czy hip-thrustach.
Można w nich zrobić lekką rozgrzewkę, a potem przejść na krótsze szorty lub legginsy z cieńszej tkaniny – to bardziej komfortowe niż męczenie całego treningu w grubym dreśnie.
Warstwy wierzchnie: bluzy, kurtki i koszule „między siłownią a ulicą”
Typowa odzież sportowa często krzyczy nadrukiem i neonową kolorystyką. Uniqlo podchodzi do tematu dyskretniej, co ułatwia łączenie treningu z codziennym życiem: praca – siłownia – spotkanie.
Full zip hoodie zamiast „technicznej” bluzy treningowej
Cienka bluza zapinana na zamek (full zip) z bawełny z dodatkiem poliestru lub z linii DRY bywa w praktyce wygodniejsza niż wiele wyspecjalizowanych bluz sportowych:
- łatwo ją rozpiąć między seriami, nie trzeba jej zdejmować przez głowę,
- luźniejszy, ale nie workowaty krój nie krępuje ramion przy rozgrzewce i ćwiczeniach z gumami,
- po treningu nie wygląda jak typowa „bluza z siłowni” – można w niej wrócić do biura czy wpaść na kawę.
Osoby, które mają krótki, intensywny trening wieczorem, często po prostu narzucają taką bluzę na T-shirt AIRism, pakują buty do plecaka i wychodzą prosto z pracy – bez przebierania się w mocno brandowaną odzież sportową.
Cienkie kurtki przeciwwiatrowe i „packable”
W ofercie Uniqlo pojawiają się lekkie kurtki wiatrówki, często składane do małego woreczka. Na treningu przydają się przede wszystkim, gdy:
- trening siłowy łączy się z krótkim biegiem na zewnątrz (np. dojazd do siłowni),
- siłownia jest w chłodnym budynku i przeciągi są normą,
- sesja kończy się rozciąganiem przy otwartym oknie lub na dachu klubu.
W porównaniu z klasycznymi kurtkami biegowymi, wiatrówki Uniqlo są spokojniejsze wizualnie, często też tańsze. Nie mają tylu technicznych dodatków (odblaski, milion kieszeni), ale do krótkiego cardio na dworze albo dojścia do klubu wystarczą w zupełności.
Overshirt / koszula robocza jako „miękka zbroja” po treningu
Gęsto tkane, lekkie koszule overshirt (często z domieszką syntetyków) da się nosić na T-shirt treningowy jak lekką kurtkę. Dla osób, które nie lubią wychodzić z siłowni w samej bawełnianej bluzie, to wygodne rozwiązanie:
- maskuje ewentualne plamy potu na koszulce,
- nadaje całości bardziej „cywilny” wygląd,
- po zapięciu chroni przed wychłodzeniem po gorącym prysznicu.
Materiały Uniqlo a typowe tkaniny sportowe: praktyczne różnice
Uniqlo korzysta w dużej mierze z tych samych bazowych włókien (poliester, nylon, bawełna), co marki sportowe, ale inaczej je miesza i wykańcza. Różnice wychodzą dopiero w praktyce – przy konkretnym typie treningu i częstotliwości prania.
Bawełna z domieszką syntetyku vs 100% poliester
W wielu „sportowych” T-shirtach dostajemy 100% poliestru o różnej grubości. Uniqlo często stosuje mieszanki, np. bawełna + poliester + elastan. Na siłowni oznacza to:
- przyjemniejszy dotyk materiału przy mniejszej „plastikowości”,
- mniejszą skłonność do elektryzowania się i „klejenia” do skóry,
- trochę wolniejsze schnięcie niż w ultra-cienkim poliestrze, ale za to lepsze odprowadzanie potu niż w czystej bawełnie.
Dla osób, które robią głównie trening siłowy z umiarkowaną ilością cardio, taki kompromis bywa idealny: koszulka nie jest typową „technikalią”, ale też nie zamienia się w mokrą ścierkę po 10 minutach na bieżni.
Gęstość tkaniny a prześwitywanie i „odsłanianie” sylwetki
W sportowych T-shirtach zdarzają się bardzo cienkie, a przez to mocno prześwitujące dzianiny. Na sali treningowej nie każdemu to odpowiada, szczególnie przy ćwiczeniach z dużym pochyleniem tułowia. W wielu modelach Uniqlo:
- dzianina ma nieco większą gramaturę przy zachowaniu oddychalności,
- kolor jest równomierny, bez „prześwitów” pod światło,
- krój jest bardziej „casualowy”, więc łatwiej czuć się swobodnie.
Dotyczy to zarówno T-shirtów AIRism z bawełną, jak i lżejszych bluzek damskich, które wiele osób nosi na trening siłowy zamiast obcisłych technicznych topów.
Jak łączyć elementy Uniqlo w praktyczne zestawy treningowe
Zamiast kupować „gotowy komplet treningowy”, można złożyć własny zestaw z kilku prostych rzeczy. Kilka sprawdzonych konfiguracji:
Zestaw na klasyczny trening siłowy (wewnątrz, temperatura umiarkowana)
- Góra: T-shirt AIRism lub AIRism z bawełną (dopasowany, ale nie obcisły).
- Dół: szorty DRY / DRY-EX lub elastyczne joggery bez grubego meszku od spodu.
- Bielizna: bokserki AIRism / top z wbudowanym stanikiem (dla kobiet).
- Warstwa dodatkowa: cienka bluza full zip na początek treningu i wyjście z klubu.
Zestaw na trening łączony: siłownia + cardio + wyjście na zewnątrz
- Warstwa bazowa: cienki HEATTECH (gdy chłodno) lub klasyczny AIRism.
- Warstwa główna: T-shirt DRY-EX – lepsza praca z potem przy interwałach.
- Dół: lekkie szorty DRY-EX + ewentualnie cienkie legginsy pod spód w chłodne dni.
- Na wierzch: lekka kurtka przeciwwiatrowa lub packable jacket na dojście do klubu.
Zestaw dla osób trenujących „w drodze z pracy”
- Góra: koszulka AIRism (lub Bra Top) pod casualową koszulę lub cienki sweter.
- Dół: stonowane joggery lub elastyczne spodnie chino ze streczem, które na siłowni zachowują się jak „smart dres”, a w biurze wyglądają schludnie.
- Warstwa dodatkowa: overshirt lub lekka bluza, którą można zdjąć na trening i założyć po prysznicu.
Taki układ pozwala przejść od biurka do sztangi bez torby wypchanej techniczną odzieżą. Często wystarczy dorzucić buty treningowe i ręcznik.
Trwałość i pielęgnacja ubrań Uniqlo używanych treningowo
Ubrania noszone na siłowni są częściej prane, narażone na tarcie od sztangi, ławek i maszyn. To dobry test dla tkanin, które nominalnie nie zawsze są „sportowe”.
Jak prać AIRism, DRY, HEATTECH, żeby nie straciły właściwości
- Pranie w niskiej temperaturze (30–40°C) z łagodnym detergentem, bez agresywnych płynów do płukania.
- Unikanie suszarki bębnowej przy lżejszych dzianinach – wysychają bardzo szybko na powietrzu.
- Pranie odwrócone na lewą stronę, żeby minimalizować mechacenie w kontakcie z innymi tkaninami.
Przy takim traktowaniu T-shirty AIRism czy DRY-EX potrafią wytrzymać wiele cykli „trening – pranie – znowu trening”, zachowując fason i gładkość, co bywa problemem w tanich, typowo sportowych koszulkach.
Odporność na tarcie i mechaniczne zużycie
Przy ćwiczeniach takich jak martwy ciąg, hip-thrust czy wiosłowania, koszulki i spodnie ocierają się o twarde powierzchnie. W praktyce:
- gładkie tkaniny AIRism mniej „łapią” zaciągnięcia niż delikatne, siateczkowe dzianiny sportowe,
- spodnie ze streczem (np. elastyczne joggery) znoszą kontakt z ławką lepiej niż ultra-cienkie legginsy biegowe,
- bawełniane mieszanki wolniej się „świecą” na kolanach niż niektóre tanie dresy poliestrowe.
Kiedy klasyczna odzież sportowa nadal wygrywa z Uniqlo
Są sytuacje, w których specjalistyczne ciuchy sportowe będą jednak lepszym wyborem. Dobrze mieć tego świadomość i traktować Uniqlo jako sprytne uzupełnienie, a nie absolutny zamiennik wszystkiego.
Treningi o bardzo wysokiej intensywności i długie biegi
Przy długim cardio, sportach wytrzymałościowych czy sesjach HIIT robionych kilka razy w tygodniu, dedykowane koszulki biegowe i spodenki z siateczkową podszewką mogą odprowadzać pot jeszcze efektywniej niż DRY-EX czy AIRism. Mają też często:
- bardziej zaawansowane strefowanie (inne panele pod pachą, inne na plecach),
- specjalne szwy ograniczające otarcia na długich dystansach,
- więcej elementów odblaskowych dla biegaczy.
Sporty kontaktowe i dyscypliny wymagające ochrony
W sportach, gdzie dochodzi do szarpania materiału (sporty walki, rugby) lub potrzebne są specjalne wzmocnienia (kolarstwo szosowe, wspinaczka), klasyczne „performance gear” będzie trwalsze i bezpieczniejsze. Uniqlo świetnie sprawdza się na siłowni, w treningu ogólnorozwojowym czy rekreacyjnym, ale nie zastąpi spodenek grapplingowych czy koszulki kolarskiej z kieszonkami na plecach.
Dlaczego minimalizm Uniqlo dobrze działa w realnym życiu trenujących
Siłownia rzadko jest osobnym światem od reszty dnia. Trening wpina się między spotkania, obowiązki i zwykłe sprawy. W tym kontekście ubrania Uniqlo – neutralne, wygodne, pozbawione krzykliwych nadruków – często sprawdzają się lepiej niż kolejne „performance” zestawy z dużym logo.
Jak kompletować szafę „hybrydową”: siłownia + miasto
Ubrania, które dobrze wyglądają na ulicy i jednocześnie dają radę na siłowni, wymagają lekkiej selekcji. Nie każdy T-shirt czy każda para spodni z metką Uniqlo zniesie przysiady, martwy ciąg i ławkę płaską bez strat w komforcie.
Co naprawdę się przydaje, a co tylko zagraca szafę
Przy podejściu „mniej, ale konkretnie” szafa treningowo-codziennej użyteczności może składać się z kilku powtarzalnych klocków:
- 3–4 koszulki bazowe (AIRism / AIRism z bawełną) w neutralnych kolorach,
- 2 pary szortów DRY / DRY-EX – jedna ciemna, jedna jaśniejsza,
- 1–2 pary joggerów lub spodni ze streczem, które nie wyglądają jak typowe dresy,
- 1 cienka bluza full zip i 1 lekkie okrycie (wiatrówka lub overshirt),
- bielizna i skarpety techniczne w ilości rotacyjnej pod liczbę treningów.
Większość kombinacji dnia codziennego i planu treningowego da się złożyć z takiej „kapsuły”. Znika problem osobnej sterty „ciuchów do ćwiczeń” i drugiej – „do ludzi”.
Kolory i fasony, które nie krzyczą „właśnie wracam z siłowni”
Jeśli trening wpina się między inne obowiązki, ubrania muszą spokojnie znosić przejście od biura do klubu. Pomagają w tym proste, nienachalne decyzje:
- stawianie na ciemne lub zgaszone kolory (granat, grafit, oliwka, beż) zamiast fluorescencyjnych neonów,
- wybór T-shirtów bez dużych nadruków – logo Uniqlo i tak jest dyskretne, więc nic nie „gryzie się” z cywilnym outfitem,
- joggery o prostszej nogawce, które z butem miejskim wyglądają jak casualowe chinosy, a z butem treningowym – jak rozsądny dres.
Tak zbudowany zestaw można założyć rano, przepracować kilka godzin przy biurku, zrobić trening i wpaść po zakupy, nie czując się przebraną/przebranym w „strój sportowy”.
Najczęstsze błędy przy używaniu Uniqlo jako odzieży treningowej
Odzież codzienna wrzucona w treningowe warunki może zaskoczyć w zły sposób. Kilka potykaczy pojawia się regularnie u osób, które przerzucają się z „pełnego performance” na Uniqlo.
Za gruba bawełna i „duszące” bluzy
Mięsiste bluzy z grubym meszkiem od spodu są świetne na spacer, ale na sali treningowej zamieniają się w mobilną saunę. Typowy scenariusz:
- pierwsze 10 minut rozgrzewki – przyjemne ciepło,
- pierwsza seria przysiadów – przegrzanie, bluza ląduje na ławce,
- przerwa między seriami – szybkie wychłodzenie mokrych pleców.
Lepszym rozwiązaniem staje się cienka bluza z gładkim wnętrzem albo lekka kurtka, którą łatwo rozpiąć i zsunąć w trakcie przerwy, bez efektu „mokrej zbroi”.
Zbyt luźne kroje przy ćwiczeniach nad głową
Oversize’owe T-shirty i długie, szerokie spodenki mogą wyglądać fajnie na co dzień, ale przy wyciskaniu nad głową czy podciąganiu:
- koszulka podjeżdża do góry, odsłaniając brzuch i dolne plecy,
- dół wkręca się w gryf lub przeszkadza przy ustawianiu się do martwego ciągu,
- materiał łapie pot i „pchany” przez powietrze zaczyna latać wokół tułowia.
Przy ruchach dynamicznych i nad głową sensownie sprawdzają się kroje półdopasowane – wyraźnie nie-obcisłe, ale też bez przesady w szerokości.
Niedocenianie bielizny i skarpet
Wiele osób inwestuje w T-shirt i spodnie, a na bieliźnie i skarpetach oszczędza – to później mści się otarciami i dyskomfortem. Przy używaniu Uniqlo „zamiast” sportowej marki szczególnie przydatne są:
- bokserki AIRism z gładkimi szwami, które nie rolują się przy przysiadach,
- skarpety z domieszką syntetyku i wzmocnieniami w śródstopiu, ograniczające przesuwanie się stopy w bucie.
Różnica między „zwykłą” bielizną bawełnianą a tymi modelami staje się wyraźna dopiero przy trzeciej–czwartej serii, kiedy ciało jest już rozgrzane, a materiał musi współpracować z potem i ruchem.
Uniqlo na siłownię dla różnych typów sylwetki
Marki stricte sportowe często szyją pod dość konkretny profil – osoby szczupłe, z umiarkowaną ilością masy mięśniowej. Uniqlo, choć też bywa „wąskie w ramionach”, ma kilka linii, które dobrze działają przy innych proporcjach.
Przy szerszych biodrach i udach
Osoby trenujące nogi regularnie szybko orientują się, że wiele „slim fit” spodni czy joggerów kończy się uciskiem w udzie i luźną talią. Wśród modeli Uniqlo najbardziej praktyczne bywają:
- joggery z prostszą nogawką i elastycznym pasem z regulacją sznurkiem,
- spodnie „relaxed tapered” – luźniejsze w udzie, zwężane ku dołowi, dzięki czemu nie zaczepiają się o gryf ani maszynę,
- szorty z odrobinę wyższym stanem, które nie „wchodzą” w brzuch przy siadaniu z ciężarem.
Dobrze dobrane spodnie tapered pozwalają zachować swobodę przysiadu i jednocześnie nie dają workowatego efektu poza siłownią.
Przy szerszych barkach i klatce
Kto ma mocniej rozbudowaną górę ciała, często wpada w pułapkę: koszulka, która dobrze leży w barkach, jest jednocześnie za długa i za obszerna w talii. Z modeli Uniqlo do treningu najlepiej wybierać:
- T-shirty z linii „Regular Fit” zamiast „Oversized”,
- modele z odrobiną elastanu – materiał lepiej „odpuszcza” na barkach i nie ciągnie przy rotacjach ramion,
- prostsze dekolty crew neck, które nie rozciągają się przy zdejmowaniu koszulki spoconym karkiem.
Warto też spojrzeć na rozmiarówkę „po japońsku”: dla wielu osób trenujących oznacza to pójście o jeden rozmiar w górę przy zachowaniu sensownej długości koszulki.
Przy większych rozmiarach i sylwetce plus size
Uniqlo stopniowo rozszerza rozmiarówkę, choć wciąż bywa ona bardziej zachowawcza niż w markach sportowych. Przy większych rozmiarach szczególnie dobrze sprawdzają się:
- luźniejsze T-shirty AIRism z bawełną – nie przyklejają się do ciała, nawet przy większej ilości potu,
- joggery z szerokim pasem i dobrej jakości gumą, która nie roluje się na brzuchu,
- overshirty i lekkie koszule robocze, którymi można przykryć obcisły top treningowy po wyjściu z sali.
Taki układ pozwala trenować w ubraniach działających jak funkcjonalna odzież sportowa, a jednocześnie nie wprowadza „stroju bojowego”, który mocno wyróżnia się w codziennym otoczeniu.
Sezonowe modyfikacje: lato i zima z Uniqlo na siłowni
Trening siłowy bywa pozornie „całoroczny”, ale rzeczywiste odczucia temperatury zmieniają się diametralnie. Prosty trik polega na lekkim przeorganizowaniu warstw, zamiast kupowania zupełnie innych kompletów na każdą porę roku.
Lato: walka z przegrzaniem zamiast z chłodem
Latem problemem jest nie tyle dojście do siłowni, ile powrót – rozgrzane ciało, rozpalone miasto, klimatyzowana sala. W takim układzie dobrze działają:
- ultralekkie koszulki DRY-EX lub AIRism jako pojedyncza warstwa,
- szorty o długości przed kolano, z cienkiego, szybko schnącego materiału,
- cienka koszula z lnu lub mieszanki lniano-bawełnianej jako narzutka na drogę powrotną (chroni przed słońcem i daje trochę prywatności, gdy T-shirt jest jeszcze wilgotny).
Osoba, która wychodzi z nagrzanej siłowni wieczorem, rzadko potrzebuje bluzy – częściej sprawdza się przewiewna warstwa okrywająca ramiona i kark, a nie dogrzewająca.
Zima: od HEATTECH po „cebulkę” na drogę do klubu
Zimą kluczowe staje się przejście z mrozu do ogrzanego wnętrza i z powrotem. Zbyt grube ubranie oznacza przegrzanie jeszcze przed rozgrzewką, zbyt lekkie – odrętwiałe dłonie na pierwszych seriach. Rozsądny kompromis to:
- cienki HEATTECH jako pierwsza warstwa na drogę,
- na to T-shirt treningowy (AIRism/DRY-EX), którego nie zdejmujemy już podczas ćwiczeń,
- na wierzchu lekka kurtka puchowa Ultra Light Down albo wiatrówka z dociepleniem, zdejmowana zaraz po wejściu do klubu.
Po prysznicu można wrócić do układu z HEATTECH-em pod casualową koszulą lub swetrem. Ubrania treningowe nie muszą wracać na siebie – wystarczy suchy top bazowy z tej samej szuflady.
Jak testować ubrania Uniqlo na siłowni zanim „wejdą na stałe” do rotacji
Zamiast hurtem wymieniać całą sportową szafę na Uniqlo, rozsądniej jest wprowadzać poszczególne elementy i sprawdzać je w praktyce. Pojedyncza sesja wystarcza, by wyłapać najważniejsze plusy i minusy.
Prosty protokół testowy dla T-shirtu lub bluzy
Przy pierwszym treningu w nowej koszulce można świadomie zwrócić uwagę na kilka rzeczy:
- jak szybko materiał zaczyna być widocznie wilgotny przy umiarkowanym i przy intensywnym wysiłku,
- czy podnosząc ręce nad głowę, koszulka przesuwa się na tyle, że trzeba ją poprawiać,
- jak zachowuje się po treningu – czy wystarczy 15–20 minut, aby przestała być nieprzyjemnie mokra.
Jeśli odpowiedzi są korzystne, dopiero wtedy warto dokupić ten sam model w innym kolorze albo rozważyć zrobienie z niego „uniformu” treningowego.
Spodnie i szorty w ruchu: kilka prostych testów
Przed odcięciem metek od nowych spodni czy szortów dobrze jest zrobić kilka podstawowych ruchów:
- pełny przysiad bez obciążenia – sprawdza, czy pas nie wbija się w brzuch i czy materiał nie ciągnie w udach,
- wykrok do przodu i w bok – ujawnia, czy nie pojawia się nadmierne naciągnięcie w kroku,
- kilka powtórzeń martwego ciągu z pustym gryfem – pozwala ocenić, czy nogawka nie wkręca się pod sztangę.
Jeśli spodnie przejdą te trzy krótkie próby bez szarpania i dyskomfortu, z dużym prawdopodobieństwem sprawdzą się także w regularnych treningach.
Gdzie Uniqlo daje przewagę nad „typową” odzieżą sportową w codziennym trenowaniu
Przy planie, w którym siłownia jest ważnym, ale nie jedynym elementem dnia, przewaga Uniqlo nie leży w jednym spektakularnym patencie technologiczno-sportowym. Objawia się raczej w sumie małych wygód:
- możliwości noszenia tych samych rzeczy w pracy, w kawiarni i na treningu,
- mniejszej liczbie „dedykowanych” ubrań wymagających osobnego prania i przechowywania,
- spokojnej, neutralnej estetyce, która nie wiąże całej garderoby z jedną dyscypliną.
Kto trenuje dla siebie, a nie dla startu w zawodach, często potrzebuje właśnie tego: ubrań, które nie krzyczą o wynikach, za to dyskretnie pracują na komfort w ciągu dnia – także wtedy, gdy akurat trzeba zrobić serię przysiadów, a potem wrócić do zwykłego trybu życia.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy ubrania Uniqlo nadają się na siłownię zamiast typowej odzieży sportowej?
Tak, wiele modeli Uniqlo świetnie sprawdza się na siłowni, mimo że marka nie jest stricte sportowa. Kluczowe są ich techniczne tkaniny (AIRism, DRY, DRY-EX, cienki HEATTECH), które dobrze odprowadzają wilgoć, są lekkie, szybkoschnące i wygodne przy dużym zakresie ruchu.
W praktyce T-shirty AIRism lub DRY-EX bez problemu zastępują klasyczne koszulki sportowe, a spodnie dresowe typu jogger i cienkie bluzy z suwakiem sprawdzają się jako komfortowy zestaw do treningu siłowego, cardio czy zajęć grupowych.
Jaki T-shirt Uniqlo wybrać na siłownię: AIRism czy DRY / DRY-EX?
Na spokojniejszy trening siłowy i umiarkowane cardio najlepiej sprawdzi się AIRism – jest cienki, bardzo gładki, „chłodny” w dotyku i świetnie odprowadza pot, nie klejąc się do ciała. Dobrze działa jako samodzielny T-shirt lub warstwa bazowa pod inną koszulką.
Na bardzo intensywne treningi (interwały, CrossFit, mocne cardio) lepszym wyborem będzie DRY-EX. To lżejszy, a zarazem bardzo wytrzymały materiał, zaprojektowany z myślą o szybkim transporcie potu i błyskawicznym schnięciu, często z dodatkowymi perforacjami tam, gdzie najbardziej się pocisz.
Czy AIRism jest lepszy niż zwykłe sportowe koszulki z poliestru?
Dla wielu osób – tak. W porównaniu z typowymi, grubszymi koszulkami „quick dry” z poliestru, AIRism jest cieńszy, bardziej oddychający i znacznie przyjemniejszy w dotyku. Działa jak druga skóra: dobrze przylega, ale nie uciska i nie tworzy efektu „sauny” przy intensywnym wysiłku.
Dodatkowo koszulki AIRism po wielu praniach zwykle lepiej trzymają kształt i mniej się mechacą niż budżetowe T-shirty sportowe z sieciówek, co przekłada się na dłuższą żywotność przy regularnym treningu.
Czy HEATTECH Uniqlo ma sens na siłowni, czy to tylko bielizna na zimę?
Cienkie wersje HEATTECH jak najbardziej mogą mieć sens na siłowni, zwłaszcza w chłodnych obiektach lub przy treningu łączonym (siłownia + bieganie na zewnątrz). Ten materiał zatrzymuje część ciepła wytwarzanego przez ciało, więc pomaga nie marznąć między seriami lub w chłodnej hali.
Praktyczny zestaw to cienka, dopasowana koszulka HEATTECH jako pierwsza warstwa, a na wierzch T-shirt AIRism lub DRY. Taki duet poprawia komfort termiczny, bez konieczności trenowania w grubej bluzie.
Czy opłaca się kupować Uniqlo na siłownię zamiast taniej odzieży sportowej z marketu?
W wielu przypadkach tak. Produkty Uniqlo zazwyczaj mają stabilną, przyzwoitą jakość: szwy się nie rozchodzą przy przysiadach, kolory nie blakną tak szybko, a tkaniny (zwłaszcza AIRism i DRY-EX) nie degradują się po kilku miesiącach intensywnego prania.
Zamiast kupować kilka bardzo tanich T-shirtów sportowych, które szybko się mechacą i tracą fason, często bardziej opłaca się zainwestować w 2–3 lepsze koszulki Uniqlo, które posłużą dłużej i zapewnią wyższy komfort podczas treningów.
Czy w ubraniach Uniqlo można chodzić i do pracy, i na siłownię?
Tak, to jeden z głównych atutów marki. Minimalistyczny design i neutralne kolory sprawiają, że wiele rzeczy Uniqlo (T-shirty AIRism i Supima Cotton, joggery, cienkie bluzy, lekkie kurtki) wygląda wystarczająco „casualowo” do biura czy na miasto, a jednocześnie dobrze sprawdza się na treningu.
Dzięki temu często wystarczy wrzucić do plecaka buty treningowe i ewentualną warstwę bazową, zamiast nosić osobną, krzykliwą stylizację sportową, która pasuje tylko na salę ćwiczeń.
Czy Uniqlo ma ubrania sportowe bez wielkich logotypów i krzykliwych kolorów?
Tak, filozofia Uniqlo opiera się na prostocie i minimalizmie. Większość ubrań (również tych technicznych, nadających się na siłownię) ma małe, dyskretne logo lub nie ma go w ogóle na froncie, a dominują kolory neutralne: czerń, szarość, granat, beże.
Dla osób, które nie lubią „krzyczącej” odzieży sportowej z wielkimi nadrukami czy sloganami motywacyjnymi, to duża zaleta – łatwiej zbudować spójny, stonowany zestaw, który nie wyjdzie z mody po jednym sezonie.
Najważniejsze punkty
- Ubrania Uniqlo, mimo że nie są typowo sportowe, często sprawdzają się na siłowni lepiej niż budżetowa odzież sportowa dzięki wygodzie, oddychalności i trwałości.
- Minimalistyczny design i stonowane kolory Uniqlo zastępują „krzyczącą” odzież sportową, ułatwiając komponowanie stylizacji i pozwalając nosić te same ubrania przez kilka sezonów.
- Uniwersalność krojów (T-shirty, joggery, cienkie bluzy, kurtki) sprawia, że wiele elementów Uniqlo nadaje się jednocześnie do biura, na ulicę i na siłownię, ograniczając potrzebę ciągłego przebierania się.
- W segmencie cenowym zbliżonym do tańszych marek sportowych Uniqlo często wygrywa jakością materiałów: T-shirty mniej się mechacą, szwy lepiej trzymają, a kolory wolniej blakną.
- Technologia AIRism oferuje cienkie, gładkie, szybko schnące tkaniny działające jak „druga skóra”, które zapewniają lepsze odprowadzanie wilgoci i komfort termiczny niż wiele klasycznych koszulek z grubego poliestru.
- Różne warianty AIRism (podstawowe T-shirty, Mesh, mieszanki z bawełną, bra topy) pozwalają dobrać warstwę na trening pod własne preferencje i rodzaj aktywności.
- Linie DRY i DRY-EX wykorzystują bardziej zaawansowaną konstrukcję włókien niż zwykły poliester „quick dry”, co przekłada się na efektywniejsze odprowadzanie wilgoci przy intensywnym treningu.






